GŁAZ NARZUTOWY W MNINIE
Opis popularnonaukowy
Opis ogólny: głazy narzutowe
Głazy narzutowe (eratyki; z łac. errare - błądzić) nie są fragmentami lokalnego podłoża skalnego. To obce skały, które trafiły na teren dzisiejszej Polski - także na Ziemię Konecką - podczas kolejnych plejstoceńskich nasunięć lądolodów, najczęściej z centrum ich formowania na Półwyspie Skandynawskim. Oderwane od skały macierzystej były transportowane w masach lodu, a po jego wytopieniu zostały zdeponowane setki kilometrów od swoich obszarów źródłowych.
Szczególnie interesujące są te eratyki, których obszary źródłowe znajdowały się głównie w Skandynawii czy Finlandii, oraz w obrębie niecki Bałtyku. Są to przede wszystkim granity, porfiry, gnejsy, czyli skały magmowe i metamorficzne, odporne na transport w lodzie. Dlatego pojedynczy eratyk spotkany dziś przy drodze, na polu czy na skraju lasu może być fragmentem skały pochodzącej z odległej południowo-wschodniej Szwecji, z Wysp Alandzkich albo z różnych części podłoża Bałtyku. Co istotne, jest on dowodem zlodowacenia tego obszaru w plejstocenie.
Szczególną wartość mają eratyki przewodnie - skały, które dzięki charakterystycznym cechom (składowi mineralnemu, strukturze, teksturze) można powiązać z konkretną wychodnią w obszarze źródłowym. To właśnie one pozwalają odtwarzać kierunki ruchu lądolodu i lepiej rozumieć historię przebiegu dawnych zlodowaceń.
Transport w lodzie lodowcowym skał jest zapisany na powierzchni eratyków, w postaci nie tylko jej wygładzenia, ale obecności różnej długości i głębokości rys, bruzd i zadziorów.
W regionie koneckim rozpoznawano między innymi granity ze Smålandu oraz granity rapakiwi z Wysp Alandzkich.
W Mninie historia głazów narzutowych szybko przestaje być opowieścią o jednym „kamieniu”. Obiekt tworzą dwa głazy położone bardzo blisko siebie (fot. 11.1), najprawdopodobniej wyoranych z pobliskich pól. Wyglądają jak para, ale niekoniecznie mają ten sam rodowód. To właśnie ta odmienność nadaje temu miejscu specyficzny charakter.
Większy z głazów to różowy, grubokrystaliczny granit o wymiarach 1,7 × 1,3 × 0,8 m i obwodzie 4,8 m (fot. 11.2, 11.3). Reprezentuje więc dobrze rozpoznawalny element krajobrazu polodowcowego: blok skalny wyrwany z obszaru źródłowego, przemieszczony w masach lodu i pozostawiony daleko od miejsca swojego powstania.
Obok niego leży mniejszy głaz o wymiarach 1,4 × 1,3 × 0,6 m i obwodzie 4,2 m. To zsylifikowany zlepieniec zbudowany z krzemieni (fot. 11.4). I tu Mnin staje się naprawdę ciekawy: obok typowego narzutniaka pojawia się skała, która może odsyłać nie do dalekiej północy, lecz do historii geologicznej innego, nieokreślonego regionu. W jednym miejscu spotykają się więc dwa porządki - ślad transportu lodowcowego z samej Skandynawii i możliwa inna lokalizacja rodzima drugiego głazu.
Dlatego głazy w Mninie warto czytać nie jako pojedynczą osobliwość, lecz jako miejsce porównania. Pokazują, że kamienie leżące obok siebie nie muszą opowiadać tej samej historii, a krajobraz polodowcowy bywa bardziej złożony, niż sugeruje pierwszy rzut oka.
Lokalizacja i dostęp
Kierując się z centrum Mnina na zachód drogą w kierunku Rudy Pilczyckiej i Przedborza, po około 650 m głazy znajdziemy po prawej stronie drogi za działką 24a.
Zagospodarowanie
Brak
Zobacz na mapie