SKAŁKI PIEKIEŁKO SZKUCKIE
Opis popularnonaukowy
Na leśnym stoku pod Szkucinem jurajska rzeka nie płynie już od około 200 milionów lat. A jednak wciąż można zobaczyć, jak pracowała, jakiego typu osady transportowała.
Piekiełko wyróżnia rzeźba jaka wykształciła się w obrębie piaskowców i zlepieńców żwirowych, skał dolnej jury warstw snochowickich. To pas rozproszonych skałek, progów i bloków ciągnących się przez ponad 200 metrów (fot. 3.1, 3.2). W rzeźbie pasa skałek można zaobserwować wyraźną zależność ich kształtu od rodzaju skały.
Jednak, na początku tej historii była rzeka, która transportowała dużo rumoszu. Płynęła jednym, ale niekoniecznie spokojnym korytem. Rozdzielała się na wiele nurtów, zmieniała bieg i odkładała materiał raz w jednym, raz w drugim miejscu. Taki typ rzeki geolodzy nazywają rzeką roztokową albo warkoczową. To właśnie po niej zostały warstwy grubego osadu, z którego później powstały skały budujące opisywaną formację.
W Piekiełku dobrze widać, że te skały nie są jednakowe. Najniżej pojawiają się zlepieńce - skały zlepione z obłych żwirów rzecznych. Wyżej przechodzą one w piaskowce, coraz bardziej uporządkowane i wyraźnie ułożone warstwami. Miejscami można skośne warstwowania - to ślad tego, że piasek był kiedyś transportowany przez nurt i odkładany pod kątem, warstwa po warstwie (fot. 3.4). Właśnie taki układ mówi, że rzeka była szybka, płytka i bardzo zmienna.
Potem nastąpiła pierwsza wielka przemiana. Luźny żwir i piasek z czasem uległy lityfikacji. To, co było kiedyś osadem rzeki, stało się zwięzłą skałą. Do dziś widać w niej tę dawną energię: wystające otoczaki, chropowate powierzchnie, przejścia między grubszym i drobniejszym materiałem. Jedne fragmenty są bardziej zlepieńcowe, inne bardziej piaskowcowe, dlatego skałki mają tak nierówny, miejscami warstwowy wygląd (fot. 3.4, 3.5).
Ale Piekiełko opowiada także kolejny etap swojej historii. Skały zostały spękane, a potem przez bardzo długi czas działały na nie mróz, woda, grawitacja i wietrzenie. W efekcie dawny osad rzeczny nie zachował się tu jako zwykła ściana odsłonięcia, lecz rozpadł się na progi, bloki i niewielkie skalne ambony ukryte dziś w lesie (fot. 3.2, 3.3). To dlatego to miejsce oddziałuje tak mocno na zwiedzającego: pokazuje nie tylko dawną rzekę, ale też to, co później stało się z jej osadem.
Choć rezerwat chroni przede wszystkim skały i urzeźbienie terenu, jego dzisiejszy obraz współtworzy także przyroda ożywiona. W cieniu drzew chłodne i wilgotne powierzchnie skał porastają mchy, porosty oraz różne gatunki paproci, które miękko obrysowują ich krawędzie i szczeliny (fot. 3.5, 3.6). Dzięki temu surowy zapis dawnej rzeki zyskuje niemal leśną oprawę - jakby kamień stopniowo wrastał w otaczający go ekosystem.
Spacer między omszonymi skałkami pozwala więc zobaczyć więcej niż pojedynczy geologiczny szczegół. W Lipie i w centrum Szkucina można śledzić zapis dawnego nurtu w odsłoniętych żwirach i piaskach. W Piekiełku ogląda się ten sam materiał po kolejnej przemianie - kiedy rzeka stała się skałą, a skała stała się krajobrazem.
Galeria zdjęć
Lokalizacja i dostęp
Piekiełko Szkuckie znajduje się około 600 metrów od centrum wsi Szkucin, przy drodze numer prowadzącej na południowy zachód w stronę leśniczówki. Do rezerwatu prowadzi również czerwony szlak turystyczny - Piekielny Szlak, a przy wejściu ustawiono także ławki, które ułatwiają rozpoznanie miejsca.
Zagospodarowanie
Czerwony Piekielny Szlak; ławki przy wejściu.
Zobacz na mapie